Alergia na sierść zwierząt
|
Getting your Trinity Audio player ready...
|
Ostatnich latach obserwuje się znaczny wzrost osób ze stwierdzoną alergia na sierść zwierząt. Jest to związane m.in. z coraz powszechniejszym posiadaniem różnych zwierząt w mieszkaniu. Badania pokazują, że dotyczy to aż 10% populacji. Jak zatem rozpoznać alergię na sierść zwierząt futerkowych? Czy można się z niej wyleczyć? Czy musisz pozbywać się swojego pupila z mieszkania?
Powszechność alergii na sierść zwierząt
Coraz więcej jest wśród nas alergików, a choroby alergiczne stają się coraz powszechniejsze. Najwięcej osób choruje w krajach wysoko rozwiniętych. Podkreśla się wiele czynników mających wpływ na ten wzrost zachorowań. Wśród nich są czynniki genetyczne i środowiskowe. Ze względu na uwarunkowania genetyczne, obserwacja alergików wykazują, że aż ok 30% osób mających alergię ma wśród nich nadwrażliwość na alergeny zwierząt. Najpowszechniejszymi alergiami na zwierzęta, jest alergia na sierść kota i psa. Wynika to z największej powszechności tych zwierząt w naszych domach. Badania Kantar Public z 2017roku pokazują, że w 52% domów, znajduje się jakieś pies lub kot.
Istotny jest również czas kontaktu z alergenem zwierząt. Okazuje się, że codzienny kontakt ze zwierzętami nasila rozwój alergii. Zatem „siła alergii” zależy od długości i częstotliwości kontaktów. Najbardziej narażone są osoby, u których występuje w rodzinie alergia. U tych osób, najszybciej zaczynają występować objawy alergii. Stąd też, wielu weterynarzy cierpi na alergię na zwierzęta, która w ich przypadku zalicza się do chorób zawodowych. Obserwuje się, że u weterynarzy z 10 letnim stażem pracy, codzienny kontakt ze zwierzętami sprzyjał rozwojowi objawów ze strony oczu, nosa, skóry oraz astmie oskrzelowej.
Gdzie występują alergeny zwierząt?
Najpowszechniejszym alergenem zwierząt jest złuszczony naskórek. Jest on bardzo lekki i z łatwością unosi się w powietrzu. Bez problemu przemieszcza się pomiędzy pomieszczeniami w domu, wraz z ruchami powietrza oraz „osiada” na odzieży, butach i włosach. Stąd też, osoby z dużą nadwrażliwością mogą reagować już podczas kontaktu z właścicielem zwierzęcia. Jednak naskórek nie jest jedynym alergenem, który może wywoływać objawy kliniczne. Należą do nich również wydzieliny zwierząt tj. ślina, pot, mocz i surowica.
Najwięcej alergenów zwierząt, znajduje się w miękkich dywanach, kurzu domowym oraz kurzu znajdującym się na materacu lub meblach tapicerowanych. Są one bardzo lekkie, mają małe cząsteczki i długo potrafią utrzymywać się w powietrzu. Dzięki temu, że mają niewielkie rozmiary, bez trudu, przedostają się do dróg oddechowych. Powoduje to natychmiastowe reakcje u osób uczulonych na alergeny zwierząt. Alergeny są tak lekkie i małe, że bez problemu osadzają się na ubraniach i butach. Właśnie dlatego, w niewielkich ilościach, są obecne nawet w środkach komunikacji, szkołach, urzędach. Pomimo tego, że nigdy tam fizycznie nie były. Po prostu, ktoś je „przyniósł na swoim ubraniu”.
Większość białek, które są alergenami zwierzęcymi pochodzi z enzymów. To znaczy z wydzielin tj. ślina, mocz. Nieprawdziwy jest stereotyp, że głównie to uczula sierść. Sierść ma tak naprawdę drugorzędne znaczenie, jej rola zazwyczaj polega na „przenoszeniu” alergenu ze skóry, śliny lub moczu.
Alergia na kota
Najpowszechniej występuję reakcja alergiczna na białko nazwane Sekretoglobina. Dotyczy to aż 80% zdiagnozowanych alergików. Ten alergen jest wydzielany przez gruczoły łojowe, ślinowe, łzowe i okołoodbytnicze. Alergicy, którzy są wrażliwi na ten alergen, mogą również źle czuć się podczas wizyt w zoo lub cyrku. Bardzo podobna budowę (reakcja krzyżowa) mają wydzieliny takich zwierząt jak tygrysy, jaguary, oceloty, pumy, leopardy.
Oczywiście, najwyższe stężenie alergenu jest w domach, gdzie mieszka kot. Jednak alergen jest na tyle „łatwy” w przenoszeniu, że wykrywa się go w miejscach gdzie kot nie przebywa. Nawet w domach bez kota, w szkołach, a nawet przychodniach. Poza tym, udowodniono, że wykastrowany kociak produkuje znaczniej mniejsze ilości alergenu, niż kot bez kastracji. Ta sama zależność tyczy się wieku kota. Młode kotki wydzielają znacznie mniej alergenów niż dorosłe koty. Bardzo duże ilości alergenu osiadają się na dywanach, kocach, meblach tapicerowanych oraz pluszakach.
Zdarzają się przypadki, wystąpienia reakcji krzyżowej po spożyciu wieprzowiny!
Tak zwany zespół wieprzowina/kot
Alergia na psa
Najwięcej osób, u których występuje reakcja alergiczna na sierść psa (ok. 52-70%), reaguje na białko zaliczane do grupy lipokalin. Najwięcej tego białka znajduje się w ślinie psa i złuszczonym naskórku. Obecne jest u każdej rasy psa ( nie ma ras niealergizujących)! Jednak są rasy, które produkują mniejsze ilości tego alergenu ( tj. shih tzu, yorkshire terrier czy australijski labradoodle). Jest to jednak trudne do zmierzenia, gdyż stężenie to jest zmienne nie tylko w zakresie tej samej rasy, ale również u poszczególnych osobników. Ponadto, zdecydowanie więcej lipokaliny produkują samce, niż samice. Stąd też, Twój alergik może silniej reagować na psa sąsiada niż swojego (pomimo, że są tej samej rasy, a nawet płci).
Kastracja wpływa na zmniejszenie stężenia wydzielanej lipokaliny!
Obecnie medycyna wyróżnia 5 istotnych klinicznie alergenów pochodzących od psa. Jednym z nich jest tzw. esteraza argininowa. Jest obecnie dość kontrowersyjnym alergenem, gdyż istnieje hipoteza występowania reakcji krzyżowej do spermy ludzkiej. Alergen ten występuje w moczu złuszczonym naskórku, ale tylko u samców! Oznacza to, że kobiety reagujące na tzw. alergen prostaty psa, mogą mieć również problemy z zajściem w ciążę i zapaleniem narządów rodnych (w wyniku podejrzenia reakcji krzyżowej dla ludzkiej spermy).
Alergia na konia
Wystąpienie reakcji alergicznej na alergeny konia jest zazwyczaj diagnozowane wśród osób zajmujących się jeździectwem zawodowo lub hobbistycznie. Znaczniej mniej osób cierpi z powodu tej alergii, ze względu na stosunkowo niewielki odsetek ludzi mających bezpośredni kontakt z końmi. Stąd też, bardzo często, nie wiemy o istnieniu tej alergii. Jednak reakcja alergiczna może być bardzo silna i może występować nawet po kontakcie z wyrobami, w których obecne jest końskie włosie tj. meble tapicerowane, szczotki. Zazwyczaj kontakt powoduje:
- zaostrzenie astmy (szczególnie u osób pracujących z końmi),
- nieżyt nosa,
- zapalenie spojówek,
- obrzęk naczynioworuchowy
- pokrzywkę ( po kontakcie ze śliną)
Niestety, opinia, że pewne rasy koni nie uczulają, nie ma podstaw naukowych. Złuszczony naskórek wszystkich ras koni zawiera podobne alergeny, jednak mogą się różnić stężeniem u danego osobnika. Poza tym, należy pamiętać, że alergeny mogą się również przenosić na ubraniach i butach. Właśnie, dlatego wykrywa się ich obecność nawet w kurzu domowym.
Przeprowadzone badania wykazują, że im większa ekspozycja na alergen konia tym większe ryzyko wystąpienia uczulenia. Do takich badań można zaliczyć grupę tureckich stajennych, gdzie aż u 43% stwierdzono alergiczny nieżyt nosa. Podobne wyniki otrzymali w Irlandii na badanej próbie osób regularnie jeżdżących na koniach. Dodatnie testy skórne uzyskało aż 31% osób, przy czym u połowy osób ze stwierdzoną alergią na konia współistniała alergia na królika. Z kolei inne badania włoskich naukowców, pokazują, że wśród alergików na sierść konia ok 60% wykazuje objawy również po kontakcie z psem i kotem.
Niestety są odnotowane przypadki wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego po kontakcie z koniem. Te przypadki pokazują, że przy nasilonych objawach alergii, podczas ugryzienia przez zwierzę może wystąpić anafilaksja. Ma to związek z przerwaniem bariery ochronnej jaka stanowi skóra i błony śluzowe dróg oddechowych.
Alergia na świnkę morską (kawia domowa)
Alergeny świnek morski znajdują się głównie w moczu, złuszczonym naskórku oraz włosach. Są bardzo małe, łato się przenoszą na ubraniach i wraz z ruchami powietrza. Poza tym, pozostają w powietrzu przez długi czas. Ze wszystkich zwierząt, z jakimi mamy największy kontakt, świnki morskie, najbardziej uczulają. Szacuje się że ok 60% alergików jest uczulona na alergeny świnek morskich.
Alergia na chomika
Średnio, ok 15% właścicieli chomików, już po roku posiadania pupila w swoim mieszkaniu zaczyna mieć pierwsze objawy uczulenia. Głównie jest to kichanie i wodnisty katar. Rzadziej pojawia się suchy kaszel i duszności. Bardzo często zdarza się, że w wyniku polizania przez chomika, dochodzi do pokrzywki lub obrzęku w miejscu gdzie był kontakt chomika- skóra alergika. W medycynie, zostały również odnotowane przypadki wstrząsu anafilaktycznego po ugryzieniu przez chomika, osoby wrażliwej na jego alergeny.
W diagnozie alergii na chomika, okazuje się, że tylko u 60% badanych testy z krwi dały wynik dodatni. Pomimo, że testy skórne wyszły pozytywnie i występują objawy astmy oskrzelowej. Poza tym, wykazano że każdy gatunek chomika „produkuje” inne stężenie alergenów.
Alergia na królika
Wykrywany alergen królika, który wykazuje objawy reakcji alergicznej pochodzi najczęściej ze złuszczonego naskórka, śliny, włosów i moczu. Najwięcej osób uczulonych wykazuję wrażliwość na białka z grupy lipokalin, których jest najwięcej w ślinie królika. Sierść królika jest doskonałym „nośnikiem” alergenów. Jest bardzo lekka, łatwo unosi się w powietrzu i tym sposobem „roznosi” po mieszkaniu oraz pozostaje na ubraniach i tkaninach. Na tej sierści, znajdują się pozostałości moczu, silny i naskórka, które zawierają alergen.
Mając królika w domu, warto wybierać podściółkę z kolb kukurydzy lub drzewa jodłowatego. Powszechnie stosowane wióry drzewne, wytwarzają dużo pyłu. Pył ten, wraz z alergenami królika, z łatwością unosi się w powietrzu i dostaje do dróg oddechowych, dodatkowo je podrażniając.
Jest jeszcze jedne ważny aspekt, dla osób uczulonych na pyłki traw. Może się zdarzyć, że siano królika, będzie powodować reakcje u osoby uczulonej na trawy. W końcu jest to suszona trawa. Zdarza się, że osoby z alergią na pyłki traw wykazują objawy alergii, które są mylone z alergią na królika. Najczęściej jest to, nieżyt nosa lub zapalenie spojówek.
Alergia na mysz
Najpowszechniejszym alergenem występującym u myszy jest prealbumina. Znajduję się ona głównie w złuszczonym naskórku, włosach i moczu. Ważną informacją osób, które chciałaby mieć w domu myszkę, jest zwrócenie uwagi na płeć. Samce myszy, produkują aż 4 razy więcej tego alergenu, niż samice. Największe narażenie na kontakt z alergenem powstaje podczas czyszczenia klatek gryzoni.
Badania naukowców wykazują, że alergeny z grupy lipokalin, są zawarte głównie w moczu myszy. Jednak okazuje się, że są tak liczne, że w znacznym stopniu wpływają na rozwój astmy u dzieci. Na początku zaczyna się od alergicznego nieżytu nosa oraz egzemy, później rozwijać zaczyna się astma oskrzelowa. Niestety, w przebadanym kurzu, znajdującym się w placówkach szkolnych i przedszkolach, również wykryto występowanie alergenów myszy (po prostu są one powszechnie obecne w tych miejscach).
Alergia na szczura
Najbardziej znaczące alergeny produkowane przez szczura wykryto w moczu, ślinie i sierści. W swojej budowie podobny jest do alergenu myszy (stąd częste reakcje krzyżowe między tymi gryzoniami). Obserwuje się, szczególnie wśród pracowników laboratoriów, że bardzo duże znaczenie ma długość kontaktu z gryzoniem. Okazuje się, że u osób mających kontakt z gryzoniem w ciągu pierwszych 3 lat, ok 10-30% wykazuje objawy alergii. Poza tym, osoby mające alergie na sierść kota lub psa są w grupie ryzyka. I u nich też może wystąpić reakcja po kontakcie z alergenem szczura, zwłaszcza przy jego wysokim stężeniu.
Objawy alergii na sierść
Tak naprawdę, alergia na sierść zwierząt zazwyczaj daje bardzo podobne objawy jak u osób uczulonych na inne alergeny wziewne. Takie klasyczne objawy, których możemy się spodziewać to :
- nieżyt nosa (katar)
- astma oskrzelowa
- zmiany skórne (świąd skóry, pokrzywka)
- zapalenie spojówek
Bardzo powszechne jest wystąpienia astmy oskrzelowej wśród osób uczulonych na zwierzęta. Według badań Amerykańskiej Akademii Alergologii, Astmy i Immunologii ok 20-30% chorych na astmę wykazuje alergię na zwierzęta. Jest to znacznie częściej niż u osób uczulonych na pyłki roślin. Natomiast badania w Szwecji, wykazują że, aż 50-70% dzieci z astmą, ma również alergie na zwierzęta domowe (głównie kota i psa).
Zazwyczaj obserwuje się ustąpienie objawów po izolacji od zwierzęcia. Stąd też próba prowokacji (ponowny kontakt z „podejrzanym” zwierzakiem) może być traktowany jako potwierdzenie występującej alergii. Alergia na sierść zwierząt należy do alergii całorocznych i nie charakteryzuje się sezonowością (jak alergia na pyłki). Pomimo to, u większości alergików objawy znacznie się nasilają w maju i czerwcu. Natomiast obecność zwierząt w sypialni, objawia się głównie nasilonymi objawami alergii w godzinach wieczornych i porannych.
Jak sprawdzić alergie na sierść zwierząt?
Podstawowy element i pierwszy krok to pójść do alergologa. Tak, wiem… odpowiedź jest zbyt banalna by chciało się dalej czytać. Jednak jest prawdziwa. Wiem, że ciężko jest z terminami i dostępnością tego typu lekarzy. Zmierzam do tego, że bardzo ważny jest wywiad lekarski. I on jest pierwszym krokiem w jakiejkolwiek diagnostyce alergii. Jednak mimo, wszystko opisze Ci poniżej trzy metody pozwalające na stwierdzenie alergii na sierść zwierząt.
- WYWIAD. Właśnie dlatego ważne jest by się udać do lekarza. Ważne jest, że objawy pojawiają się po bezpośrednim lub pośrednim kontakcie z potencjalnym alergenem zwierzaka. Liczy się również fakt, czy objawy ustępują podczas izolacji od zwierzaka.
- TESTY SKÓRNE. Wielu lekarzy, wprowadza leczenie, dopiero po rozpoznaniu alergii poprzez potwierdzające wyniki badań laboratoryjnych. Za rzeczywistym uczuleniem, przemawia występowanie objawów w osoby z dodatnimi wynikami testów.
- DIAGNOSTYKA IN VITRO. Czyli oznaczenie stężenia IgE w surowicy krwi. Badanie polega na pobraniu próbki krwi z żyły i … poczekaniu na wynik (jak w klasycznej morfologii). Jednak musze tutaj dodać jedną uwagę. Negatywny wynik nie oznacza braku uczulenia na sierść zwierząt! Badanie te pozwala oznaczyć stężenie immunoglobiny w krwi, a to ma główne znaczenie przy doborze immunoterepii swoistej dla danego alergika. Ponadto, pozwala na ocenę uczulenia na konkretny alergen oraz przyczynia się do oceny możliwych reakcji krzyżowych.
Jak sobie radzić z alergią na sierść zwierząt?
Zmniejszyć stopień narażenia na alergen
Przyznaje że brzmi prymitywnie i mało wyrafinowanie. Szczególnie, gdy ma się w domu swojego ukochanego pupila. Przecież to nie jest zabawka, którą można z dnia na dzień wyrzucić…. Istnieją źródła zalecające izolacje zwierzęcia od alergika. Szereg badań naukowych udowadnia skuteczność tego rozwiązania. Zmniejsza się ilość alergenu (pamiętaj, że alergeny niektórych zwierząt, pozostają nawet do 6 miesięcy). Skoro zmniejsza się ilość alergenu to i zmniejszają się (lub ustępują) objawy alergii. Należy tu jednak pamiętać, że jeśli decydujesz się na usunięcie zwierzaka z domu to musisz zrobić też porządek w wyposażeniu mieszkania. Alergeny zostają w materacach, meblach tapicerowanych, dywanach, kocach i zasłonach. Należy to usuną lub wyprać, w jak to możliwie, najwyższej temperaturze.
Czy muszę oddawać zwierzę, gdy mam alergie na jego sierść?
A co jeśli decydujemy się zostawić pupila i go nie oddawać? Czy da się ograniczyć ilość alergenów w powietrzu i dalej żyć z naszym przyjacielem? JASNE ŻE TAK! Ale wymaga to od Ciebie dużej pracy i poświęcenia. Jeśli chcesz mojej podpowiedzi to zapraszam do zapoznania się z poniższą listą.
Sposoby na ograniczanie alergenów w pomieszczeniu
- NIE POZWÓL BY ZWIERZĘ PRZEBYWAŁO W SYPIALNI DZIECKA, a drzwi od pokoju zamykaj w ciągu dnia.
- OGRANICZ LICZBĘ MEBLI TAPICEROWANYCH. Zamiast wersalki lub sofy, używaj łóżka z materacem i zdejmowanym do prania pokrowcem. Wietrz materac i pierz pokrowiec, nie rzadziej niż co 2 tygodnie. Usuń dywany, wykładziny, zasłony. Na tych elementach wyposażenia gromadzi się najwięcej alergenów zwierząt. Niestety, na chwilę obecną nie ma dowodów naukowych potwierdzających skuteczność regularnych kąpieli i stosowania środków chemicznych niwelujących alergeny zwierząt (tj. AllerpetC lub D-spray oraz kwas taninowy). Są zalecenia by je stosować, jednak żadne badania nie wykazały ich skuteczności.
- KORZYSTAJ Z OCZYSZCZACZA POWIETRZA. Okazuje się, że w mieszkaniach „spartańskich” (bez dywanów i mebli tapicerowanych), oczyszczacze powietrza są wyjątkowo skuteczne wobec alergenów zwierząt. Pamiętaj o odpowiednim doborze oczyszczacza i koniecznie filtrze HEPA! Więcej na ten temat w osobnym artykule, jak kupić oczyszczacz powietrza i nie żałować wydanych pieniędzy.
- DODATKOWA HIGIENA. Po każdej zabawie ze zwierzakiem, pamiętaj by dokładnie umyć ręce. Ważne jest by w trakcie zabawy i bezpośrednio po niej nie dotykać twarzy. Zaleca się również zmianę ubrania.
- PRANIE. Ubranie, które miało kontakt z pupilem oraz pozostawione w domu tkaniny (zasłony, poduszki, dywaniki, pokrowce itp.) pierz w 60oC. Jeśli specyfikacja materiału na to nie pozwala, to upierz te rzeczy po prostu dwa razy, w dowolnej temperaturze.
- SPRZĄTANIE. Postaraj się by alergik nie dotykał i nie brał udziału przy sprzątaniu np. kuwety, klatki, posłania. Zrób to za niego. Podczas czyszczenia legowisk zwierząt oraz wymiany żwirku w kuwecie ( lub sianka w klatce) jest się narażonym na największą ilość alergenów, które znajdują się w wydzielinach, odchodach i złuszczonym naskórku. Czyść te miejsca, najlepiej pod nieobecność alergika i rób to jak najczęściej.
Jeśli jednocześnie zastosujesz się do wszystkich metod, jest duża szansa na znaczne zmniejszenie stężenia alergenu zwierzęcego w Twoim mieszkaniu. Podsumowując, wprowadzając nowe zasady jesteś w stanie poprawić komfort życia alergika i nie usuwać pupila z domu!
Nie wpuszczaj zwierzaka do sypialni dziecka, kup oczyszczacz powietrza, usuń wykładziny, często pierz i nie karz dziecku/alergikowi sprzątać w klatce/posłaniu/kuwecie!
Zatrzymaj zwierzę w rodzinie!
Zapamiętaj! Nie każdy alergik będzie miał na tyle łagodną postać alergii, aby mógł mieszkać ze zwierzakiem. Nawet przy zachowaniu najbardziej wygórowanych środków ostrożności
Leczenie farmakologiczne
Oczywiście może się tak zdarzyć, że jeśli postanowisz zatrzymać zwierzę w domu i nawet wprowadzisz wszystkie powyższe metody, objawy alergii nie ustąpią. Będziesz mieć już spartański dom i pełno nowych zasad, a Twojemu maluchowi nie będzie się poprawiało. Jest to oznaka na wprowadzenie leczenia farmakologicznego. Tutaj już konieczna jest wizyta u lekarza. Który odpowiednio pomoże dobrać leki. Inaczej będzie wyglądało leczenie u osoby, mającej w w domu zwierzę na które jest uczulona. Innych leków, wymaga się w przypadku nieplanowanych kontaktów z alergenem zwierząt, a jeszcze inne metody leczenia i inne leki podaje się gdy wizyta w domu ze zwierzęciem jest planowana.
Musisz liczyć się z tym, że leki nie są receptą na wszystko. Nawet pomimo ich przyjmowania, podczas kontaktu ze zwierzakiem może dojść do wystąpienia objawów alergii.
Immunoterapia
Jest to metoda, która pozwala zmodyfikować przebieg alergii. Istotna jest tutaj właściwa kwalifikacja do immunoterapii, którą stosuje się, gdy:
- jest udowodnione, że występują objawy kliniczne na dany alergen zwierzęcy
- uzyska się dodatnie testy skórne i/lub dodatnie testy z krwi
- jest możliwość zastosowania szczepionki
- nie są skuteczne procedury eliminacji alergenu
- nie ma możliwości usunięcia zwierzęcia (jako źródła alergenu)
W wielu badaniach naukowych, została potwierdzona skuteczność odczulania na kota i psa. Przy czym większość autorów badań zauważa poprawę w odczulaniu na kota, już po roku, a na psa po ok 3 latach. Immunoterapia swoista jest zalecana zazwyczaj w przypadku alergii zawodowej.
Podsumowanie Q&A
Czy uczulają tylko samce, a samice nie?
Zdarzają się sytuacje, że uczulenie występuje tylko po kontakcie z „męskim osobnikiem”. Ma to związek z tym, że samce niektórych gatunków zwierząt produkują więcej alergenów. Zidentyfikowano również alergeny, które są specyficzne tylko dla samców (związane z gruczołem prostaty). Mówimy tutaj o kalikreinie. Jego zadaniem jest upłynnienie nasienia samca. Ponieważ futro zwierzęcia przenosi alergeny, to w ten sposób przyczynia się do rozprzestrzenia tego specyficznego dla samców alergenu. Warunkiem tego uczulenia jest oczywiście to, że wiemy o uczuleniu konkretnie na kalikreinę (polecam dokładne testy molekularne). Z tego też powodu, młode zwierzęta i wykastrowane, uczulają słabiej, ponieważ brakuje im gruczołu odpowiadającego za to zjawisko.
Po jakim czasie wychodzi uczulenie na sierść zwierząt?
Sporadycznie się zdarza, że alergia na sierść pojawia się po kilku dniach. Dlatego nie jest łatwa w rozpoznaniu i „mało intuicyjna”. Statystyka pokazuje, że najczęściej uczulenie na zwierzęta zaczyna objawiać się po roku, od momentu zamieszkania z nami nowego przyjaciela. U dzieci i niemowlaków, zdarza się że ten okres jest krótszy i wynosi ok 7-10 miesięcy. Najdłużej trwa u osób dorosłych, zdarza się, że objawy alergii na zwierzęta wystąpią nawet po 10 latach. Ma to głownie miejsce wśród weterynarzy i osób zawodowo zajmujących się zwierzętami (np. jeździectwo, hodowcy). Pierwsze objawy są zazwyczaj „niewinne” i mogą być mało dokuczliwe. Właśnie dlatego, nie zwraca się na nie uwagi. Opisane przypadki medyczne mówią o takich objawach jak: drapanie gardła, kichanie, pieczenie oczu lub migreny ( napadowy ból głowy).
Czy można mieć objawy alergii na zwierzęta bez kontaktu ze zwierzęciem?
Tak. Alergeny zwierząt są na tyle lekkie i łatwo unoszące się w powietrzu, że z łatwością osiadają na ubraniach. Nasz alergik, w szkole lub przedszkolu, może mieć kontakt z osobą na której ubraniach są alergeny zwierzęcia. Nawet podczas zabawy, przytulania lub siedzenia obok w ławce, mogą wystąpić objawy alergii. Gdyż alergeny z ubrań, łatwo przedostają się do dróg oddechowych. Można spodziewać się zazwyczaj kichania, pieczenia oczu, drapania w gardle lub kataru.
Alergeny są tak lekkie, że w niewielkim stopniu mogą znajdować się nawet w miejscach, gdzie wcześniej nie było zwierzaka. Może to być wspomniane przedszkole, szkoła, urząd, transport publiczny czy nawet przychodnia. Czyli miejsca, gdzie jest „duża rotacja” wszelkich osób, w tym hodowców zwierząt futerkowych.
Czy mając alergię na jedno zwierzę futerkowe można hodować innego zwierzaka?
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, gdyż zależy od wielu czynników. Nie tylko od gatunku zwierzęcia. Głównym wyznacznikiem jest „przyczyna” uczulenia. Żeby odpowiedzieć na to pytanie musimy wiedzieć, jaki alergen powoduje uczulenia. Wspólnym białkiem dla wszystkich zwierząt futerkowych, są alergeny z grupy lipokalin. Niestety, wiedząc że alergia jest wywołana właśnie przez te białka, trzeba bardzo uważać podczas podejmowania decyzji o przygarnięciu innego zwierzaka. Jednak nie jest to wykluczone. Rozwinięcie objawów alergii zależy od wielu czynników, nie tylko samego gatunku. Ma na to wpływ m.in. rasa (niektóre „produkują mniej alergenów”), płeć, kastracja oraz stopień wrażliwości alergika i forma kontaktu.
Czego nie jeść przy alergii na zwierzęta futerkowe?
Zdarzają się przypadki, że występują reakcje krzyżowe. Zazwyczaj ma to związek z alergią na lipokainy. Podobna grupa białek (pod względem budowy molekularnej) występuje w mięsie wieprzowym. Rzadziej zdarzają się reakcje alergii pokarmowej po zjedzeniu wołowiny.
Zdarzają się sytuacje, gdy osoba z alergią na miałka mleka krowiego, ma uczulenie na sierść zwierząt. Dokładniej mówię tutaj o β-laktoglobuline, która jest białkiem serwatkowym, w zaliczanym do tej samej grupy lipokalin co alergeny sierści zwierząt. β-laktoglobulina jest białkiem wrażliwym na działanie temperatury, dlatego objawy alergii mogą występować tylko przy spożyciu „surowego” mleka. Jednak fakt, uczulenia na ten alergen zwiększa ryzyko, wrażliwości na sierść zwierząt.
Czy źródłem alergii jest sierść zwierząt? MIT
Sierść zwierząt nie jest sama w sobie przyczyną alergii. Ten powszechnie znany stereotyp, jest całkowicie nieprawdziwy. Sierść jest „transporterem” alergenów. Naturalnym zjawiskiem jest to, że zwierzęta „gubią” swoją sierść. Sierść ma bezpośredni kontakt ze skórą oraz wydzielinami zwierząt tj. jak mocz, ślina, pot, łój. Są to substancje w których jest największe stężenie alergenów. To właśnie one pozostają na sierści, która jest regularnie wymieniana. Stąd też, największe stężenie alergenów jest w pokoju, gdzie przebywa zwierzę oraz na jego posłaniu/kuwecie lub w klatce.
Źródło:
- Krauze, Agnieszka, Joanna Lange, and Marek Kulus. „Alergia na zwierzęta.” Alergoprofil 7.1 (2011): 16-23.
- UKLEJA-SOKOŁOWSKA, N. A. T. A. L. I. A., and ZBIGNIEW BARTUZI. „Alergia na konia–nowe fakty.” Alergia Astma Immunologia 21.3 (2016).
- Orlicz-Widawska, Joanna, and Radosław Gawlik. „Alergia na chomika–coraz częstszy problem.” Alergoprofil 6.1 (2010): 21-25.
- Ukleja-Sokołowska, Natalia, and Zbigniew Bartuzi. „Nowoczesna diagnostyka alergii na psa i kota.” Alergia Astma Immunologia 21.2 (2016).
- I ALERGOLOGII, Zakład Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych; I NOWORODKOWYCH, Oddział Chorób Dziecięcych; I DERMATOLOGII, Centrum Alergologii. Czy pozbywać się zwierząt po rozpoznaniu alergii?.
- https://strefaalergii.pl/abc-alergii/
- Ukleja-Sokołowska, Natalia, and Zbigniew Bartuzi. “Epidemiologia i przebieg naturalny alergii na zwierzęta futerkowe.” Alergologia Polska-Polish Journal of Allergology 3.1 (2016): 2-8
- Chałubiński M. Supergroźne alergeny odzwierzęce, Medycyna po dyplomie. 2015
